Mroźno się zrobiło, smog coraz większy, ale na szczęście już niebawem wiosna :-).
Kiedy wymyśliłam dla Was nowy temat w ramach nauki szydełkowania splotami tunezyjskimi, sama nie wiedziałam co z tego wyniknie. Tuż po miedzianej biżuterii zapragnęłam czegoś w "moim" kolorze. Z metalizowanej srebrnej nici wyszydełkowałam bransoletkę, gdzieniegdzie wplotłam koraliki. Zakończenia walizkowe z zapięciem magnesowym.
Ponieważ wiem, że nie zdążę do końca miesiąca by wrzucić kolejną pracę żabce, to pokażę Wam naszyjnik nad którym jeszcze pracuję. Tutaj ponownie wróciłam do drucika.
UWAGA:
1 marca wraz z nowym zadaniem ogłosimy KONKURS!
Do wygrania będą włóczki z szydełkiem!
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Wasze odwiedziny i cudowne komentarze!
Rozejrzałam się wkoło i aż się za głowę złapałam ileż rzeczy mam do sfotografowania i opisania!
Jakoś spróbuję to powoli ogarnąć, bo wiem że już dawno nie było chociażby kwiatów z foamiranu, a przecież na mojej toaletce stoi przepiękny bukiet, którego nie pokazywałam... zresztą toaletką też jeszcze się nie pochwaliłam, ale to temat na bardzo specjalny post.
Dzisiaj będą kwiaty, ale nie z foamiranu.
I
Tak się zastanawiam czy to był spontan czy nie, bo torbę bawełnianą miałam już od dawna i tylko powtarzałam "muszę ją ozdobić, muszę ją ozdobić".... i tak minęło ileś tam miesięcy....
Któregoś dnia porządkowałam swoje farby i preparaty do dekupażu, stwierdzając że większość z nich nie zdążyła wyschnąć. I... same już wiecie co było dalej... dalej było przeszukiwanie stosu serwetek z odpowiednim motywem!
Wychodząc naprzeciw ustawie i ekologom dumnie będę paradować z moją nową starą torbą wielokrotnego użytku na której wyrosła łąka tulipanów;-).
Przyszyłam ręcznie bawełnianą koronkę, a następnie zrobiłam szydełkowy łańcuszek na którego końcach umieściłam howlitowe koraliki nawiązujące kolorem do tulpianów.
I tak oto przestanę się wstydzić, że ja prawieszystkopotrafiąca, paradowałam z "gołą" torbą. Teraz będę się chwalić, że zdekupażowałam, przyszyłam wyszydełkowałam :-)
******
A skoro dziś Tłusty Czwartek, to znalazłam dla Was pączki:
Ależ ten czas leci! Niby na każde zadanie mamy aż dwa miesiące, a jak się okazuje i to mało!
W siódmym zadaniu szydełkowania splotami tunezyjskimi miałyśmy do zrobienia kwiaty i inne drobiazgi.
W sumie fajny temat, ale zrobiłam tylko kwiatka i aż się sama dziwię dlaczego nie wykonałam serducha!? W naszym podsumowaniu mamy przykłady na to, że to piękny drobiazg, a przecież niedługo Walentynki - może by tak komuś oddać takie serce? :-)
Lidzia / Czarna Dama zrobiła dwa przeurocze serca zawieszki. Na to drugie szczególnie nie mogę się napatrzeć!
Anna.W /mięta zauroczyła nas cudowną broszką. Prześliczny kwiatek! Ach, te płatki!
Dorotka /dorkamikrus wpadła na genialny pomysł i już wzięła się za przygotowywanie ozdób wielkanocnych. To jajko jest odlotowe! W tym wypadku kwiatek był pierwszy (a nie jajko i nie kura :-))
A na dokładkę zaserwowała gorrrące serce:
Tina J zrobiła prześliczne indiańskie piórka. Wyglądają jak z pióropusza wodza :-). Świetne zakładeczki!
Jola z Caviarni również pokazała piórko, perfekcyjnie wykonane! Kolejna piękna zakładka!
Joli, mimo problemów zdrowotnych, postanowiła nadrobić pracę do zadania 6 i dzięki temu możemy podziwiać piękną podkładkę:
A na koniec prace organizatorek, czyli Ewy i moje.
Ewa w pierwszej kolejności zrobiła dwa przeurocze domki zawieszki na choinkę:
Zachwycający kwiatuszek w niezwykle modnym kolorze:
i równie piękne piórko-zakładkę:
U mnie powstał tylko kwiatuszek, który stał się ozdobą czapeczki:
Dziewczyny, wielkie buziaki za to, że nadal tak dzielnie walczycie szydełkami!
Jak na razie wracam do Was ciągle tylko w temacie wspólnej nauki szydełkowania splotami tunezyjskimi. Niestety, aż do odwołania moja obecność będzie raczej sporadyczna za co mogę tylko przeprosić, ale to ważniejsze niż blogowanie.
Witam Was pięknie w nowym roku i jeszcze raz życzę jak najwięcej szczęśliwych dni, optymizmu i wiary, przede wszystkim we własne możliwości.
A tymczasem zacznijmy razem przenosić góry :-)
Bo nie ukrywam, że może być trochę pod góreczkę, ale na koniec może czekać Was satysfakcja z kolejnego dobrze wykonanego zadania :-)
Szydełkowanie splotami tunezyjskimi to dla mnie wciąż obszar do eksploracji. Im dalej się zagłębiam tym bardziej widzę jak niewiele wiem i potrafię :-)
Chciałabym w tym momencie podziękować wszystkim wspaniałym dziewczynom za zaangażowanie się w naszą wspólną naukę. Za Wasze piękne prace, cudne inspiracje i chęci.
Zapraszamy wszystkich! Kto ma ochotę w każdej chwili może dołączyć. Tu niczego nie trzeba nadrabiać. Zawsze możecie pochwalić się pracą z poprzednich zadań - dajcie tylko znać mailem, albo w komentarzu wrzućcie linka. Wasza praca zostanie dodana do podsumowania zadania.
******
Przejdźmy do meritum.
Dzisiaj chciałabym Was zachęcić do zrobienia BIŻUTERII ze splotów tunezyjskich.
Co Wam tylko przyjdzie do głowy. Zaliczam tu również paski i breloczki.
Chciałabym tylko, żeby nie były to prace tylko i wyłącznie z samej włóczki. Jako elementy dodatkowe mile widziane wszelkie koraliki, łańcuszki, półfabrykaty, kamienie, wstążki, etc..
Mnie szczególnie korci bransoletka w tym stylu:
Kolejna propozycja bransoletki. Niezwykle prościutka, jednak bardzo inspirująca.
Zamiast muliny można użyć np. jedwabnej wstążki shibori. Jeśli nie wiecie o czym mówię, to możecie sprawdzić np. w sklepach Korallo lub Bazar Dekoracji.
Uważam, że równie piękna jest ta z koralików w stylu boho. Piękna na lato! Fantastycznie przygotowany tutorial. Już od pierwszych chwil przekonacie się, że to całkiem łatwe!
A co powiecie na kolczyki?
Ten tutorial już pokazała Ewa, ale przy kolczykach trudno było go ominąć.
Czekam na Wasze prace :-)
Na zadanie 8 jak zwykle mamy dwa miesiące czasu, czyli do końca lutego.
A na odczarowanie wszelkiego zła, w pierwszy dzień nowego roku wskoczyłam na lodowisko! Trochę z duszą na ramieniu, żeby sobie nic nie uszkodzić...
Było super! Już nie pamiętam kiedy ostatni raz jeździłam! Fantastycznie przypomnieć sobie co się potrafi :-)