Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty z krepiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty z krepiny. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2015

Florystka ze mnie nie będzie...


Witajcie Kochani!

Florystka ze mnie nie będzie, nie wiem czy w ogóle ze mnie coś będzie, bo na razie ciągle jestem jakaś pokrzywiona, a siedzenie wybitnie mi nie sprzyja...

Ale jak to mawiał "klasyk": czasami człowiek musi inaczej się udusi...


Kolorków u Danusi to sobie nie odpuszczę choćby nie wiem co!
I choć wiele innych zabaw i wyzwań poszło w odstawkę, a ja mam prawie trzytygodniowe zaległości, to zmobilizowałam się. Bo i w kraju pełna mobilizacja, bez względu na wiek i stan zdrowia :-). Wśród powołanych "wybrańców" narodu znaleźli się moi dwaj koledzy 40+, wszyscy jesteśmy tym faktem mocno podekscytowani.



Wracając do klasyka - kiedy zrobiłam po wielu latach krepinowe różyczki, chciałam spróbować swych sił w kolejnych kwiatkach, ale jakoś tak się nie składało. Gdy zobaczyłam banerki Danusi, od razu wiedziałam, że tym razem to jest to! I choć wiele można im zarzucić, to całkiem ładnie wyglądają. O czym mowa?


Banerek:


No właśnie o tulipanach mowa!

Zanim je pokażę, chciałam powiedzieć, że szukałam w sieci jak się je robi. Na YouTube trafiłam na fajne kursiki Justyny Kąkol - przesympatyczna dziewczyna pokazuje jak robić różne kwiaty. I to właśnie jej kurs był moim punktem wyjścia. Ale do sprawy podeszłam naukowo :-). Gdy Justyna powiedziała, że pręcików może być 5 lub ile chcemy, to musiałam sprawdzić jak to jest w przyrodzie. I co się okazuje:
3 płatki wewnętrzne, 3 zewnętrzne, 6 pręcików otaczających słupek, liście 3-5

Moje tulipany mają 6 płatków i choć tego nie widać 6 pręcików, każdy ma 3 listki.
Zrobiłam 20 tulipanów, po 10 różowych i żółtych. Koloru zielonego jest najwięcej. Ale gdyby ktoś miał wątpliwości to szklankę Pepsi  (która udaje wazon) okleiłam jutową zieloną wstążką, z dodatkiem ślicznej tkanej wstęgi.

Oto moje "dzieło", które zgłaszam na Cykliczne Kolorki:





do bukietu dodałam zieloną kryzę:

       

Mimo niedoskonałości, jestem dumna, bo każda praca którą zgłaszam na Cykliczne Kolorki ma inny charakter.

W weekend postaram się odwiedzić wszystkie Artystki-Kolorystki by zapoznać się z Waszymi wspaniałymi pracami. Muszę oszczędzać swój kręgosłup, bo już niebawem I Komunia, na której jednak chciałabym być...

I jeszcze uchylę rąbka tajemnicy - bądźcie czujne bo szykuje się Kumulacja :-)
W czerwcu świętujemy 2-latka mojego bloga, już niebawem pojawi się też setny post, a w związku z tym podejrzewam, że i liczba obserwatorów dojdzie do magicznej setki, a ilość wyświetleń dobije do 30 tysięcy ;-)
Szczegóły za jakiś czas, ale gdybyście miały jakieś życzenia co do nagród z tej okazji to od teraz możecie je zgłaszać.

Serdecznie pozdrawiam :-)


Nikt mnie nie upomniał, to sama przywołam się do porządku. Zielony lubię tak po prostu. Zieleń to przede wszystkim wiosna i roślinki. Mam zielone sweterki, a biżuteria sama mi się robi zielona :-)
Do seledynowego pasuje ecru, szary i fuksja.


niedziela, 14 września 2014

Weekendowy trening

Witajcie Moje Kochane :-)
Cieszę się, że do listy obserwatorów dołączyły kolejne wspaniałe kobietki :-)

Obijam się na blogu, zupełnie niechcący. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego spadły na mnie dodatkowe zajęcia i obowiązki - czuję się tak jakbym to ja powędrowała z plecakiem do szkoły :-)
A skoro już o nauce mowa, to i ja postanowiłam poszerzyć horyzonty i poznać kolejne nowe techniki. Są rzeczy, za które się nie zabiorę na zasadzie "nie, bo nie", a są i takie że jak nie spróbuję to nie zaznam spokoju :-)
Ostatnio robiłam kilka podejść do papierowej wikliny. Na razie przegrywam i nie wiem dlaczego, bo chęci są, rurki też, a plecenie nie wychodzi...
Jakieś dziesięć lat temu próbowałam robić kwiatki z bibuły. Teraz, dzięki Agnieszce z bloga http://moje-drugie.blogspot.com/ przypomniałam sobie o tym :-). Kto jeszcze nie zna bloga Agi, to radzę w te pędy biec i napawać oczy tymi cudami! Jestem pod ogromnym wrażeniem pięknych kompozycji i umiejętności dobierania kolorów i dodatków.
U profesor Danuty  znalazłam całe mnóstwo inspirujących pomysłów i tutoriali, pośród których każdy znajdzie coś dla siebie. Danusiu, wierzę, że niebawem to i kursem na zimną porcelanę się podzielisz :-)

I tak moje Drogie, z racji wykasowanych zdjęć moich prac biżuteryjnych, postanowiłam zrobić coś innego, coś co jest wybitnie niedoskonałe, ale nad czym mam zamiar jeszcze popracować. Wykorzystałam to co było w domu, bez zbędnych inwestycji w kolejne materiały. Połączyłam wiedzę z dwóch kursów od Agnieszki i od Danutki:
http://danutka38.blogspot.com/2013/09/jak-zrobic-obrazek-ramke-z-papieru-i.html
http://moje-drugie.blogspot.com/2014/03/roze-paczki-gaazki-kurs.html





chyba kokardka wyszła najlepiej :-)

Pokażę Wam jeszcze pewien komplecik malowany. Bransoletka z wykorzystaniem splotu makramowego i naszyjnik zawieszony na kilku sznurkach poprzeplatanych koralikami. Otóż ten naszyjnik wymaga przerobienia, bo zamiast sznurków coś muszę wypleść - takie życzenie, cóż zrobić :-)






 Ten post jest bardzo czerwony, w sumie mogłabym go zgłosić do wrześniowej zabawy w Cykliczne Kolorki, ale nie... mam zamiar zrobić jeszcze coś czerwonego :-)



No dobrze, żeby nie było tak czerwono, to macie jeszcze Ryśka - rysunek wykonany na podstawie okładki z filmu "Skazany na bluesa"

Wiem, że tym razem parę słów krytyki by się należało (szczególnie od autorek tutoriali :-)),
ale i tak będzie mi miło jeśli zechcecie uraczyć mnie komentarzem.
Za każde słówko serdecznie dziękuję.
Buziaki na cały tydzień :-)

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...