Obserwatorzy

wtorek, 27 grudnia 2016

Skromnie, na biało...



Czołem Kochani!

 Jak się miewacie po Świętach? U kogo były białe? U mnie sypnęło dość mocno w wieczór wigilijny, po czym następnego dnia śladu nie było po śnieżnym puchu.

Skoro o śniegu mowa, to czas najwyższy pokazać "roztańczoną śnieżynkę".

Dzisiejsza praca wędruje do zabawy w Cykliczne Kolorki:



Co roku na mojej choince przybywa ozdób własnoręcznie zrobionych. Ostatnio były to szydełkowe i frywolitkowe śnieżynki. W tym roku zrobiłam już bałwanki - kto nie widział zagląda TUTAJ.

A dodatkowo powstał taki zestaw frywolitkowych zawieszek:




Malutkie aniołki wg pomysłu Joasi Malinowskiej - schemat TUTAJ
Robi się je szybciutko, są delikatne i urocze. 
Sówki według własnego schematu, a śnieżynka według wzoru z książki "Easy tatting"





******
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, które do mnie spłynęły. Niebawem pochwalę się karteczkami :-)

Poisencje z foamiranu


******

Przy okazji zapraszam na warsztaty z foamiranu.
Zrobimy śliczną kamelię.
Nauczymy się wycinać, barwić, formować.

7 stycznia w Katowicach przy ul. Plebiscytowej 17
w pracowni Koraliny.

szczegóły:
https://www.facebook.com/events/220419875064449/


A już niebawem nowa edycja kwiatuszków do kartek :-)

******

Trzymajcie się cieplutko!
Pozdrawiam.

36 komentarzy:

  1. Beatko, piękne i bardzo misterne te frywolitkowe cuda.
    U mnie też posypało w wieczór wigilijny, a teraz za to szaleje wiatr.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne są te ozdoby! Bałwanki też urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie było troszkę bieli w Wigilię ale potem chlapa , teraz wiatr jak by mógł, to by głowę urwał.
    Maleństwa frywolitkowe cudne są.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas było bardziej deszczowo niż śnieżnie. Frywolitkowe maleństwa zrobiłaś urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne,delikatne frywolitki:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne drobiazgi. Frywolitka dla mnie jest czarną magią i jakoś nie ciągnie mnie do jej zgłębiania:) Ty jesteś mistrzynią , pięknie wyszło. Ozdoby zapewne zawisły na choince:)
    Pozdrwiam serdecznie i poświatecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zawieszki. Ślicznie wykonane 😃

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne frywolitkowe ozdoby :)
    Sówki skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne ozdoby Beatko, to prawdziwe koronkowe cudeńka. Przesyłam poświąteczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko świetne są te frywolitkowe ozdoby , ale moje serce skradły te sówki, są kapitalne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne ozdoby, rozpływam się nad sówkami zwłaszcza ♥ Na pewno wszystko razem na choince wyglądało cudownie :)
    U nas też śnieg był tylko w Wigilię i jeszcze wczoraj w nocy na chwilę posypało, ale już nie ma śladu. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo ! jakie sówki śliczne :) uwielbiam sówki ! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje frywolitkowe ozdoby są cudne a sowy po prostu genialne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Frywolitka jest taka cudowna...

    Serdecznie dziękuję za pamięć i piękną kartkę pełną dobrych życzeń.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie niestety na święta było za ciepło na śnieg, za to popadał sobie deszcz. No ale... Twoje zawieszki są przepiękne, zwłaszcza w oko wpadły mi te ładniutkie aniołki :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczności! :) Niestety u nas w wigilię i w święta padał deszcz. Ani jednego płatka śniegu nie spadło. Chyba na przyszły rok będę musiała sama zadbać o jakieś śnieżynki... o chociażby takie frywolitkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Beatko ja się kocham we frywolitkowych ozdobach,a Tobie one wychodzą cudnie .Te zawieszki są prześliczne,szczególnie sówki są obłędne.
    U Ciebie sypnęło,a u mnie lunęło deszczem w wigilię,śniegu to w tym roku chyba nie zobaczymy .
    Pozdrawiam poświątecznie ,buźka

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne te frywolitkowe ozdoby, chylę czoła tym bardziej, że ja nigdy w zyciu czółenka w rękach nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Beatko! Prześliczne są te zawieszki - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie było śniegu, nie ma śniegu...
    Przepiękne frywolitki - są takie subtelne i delikatne. Cudnie muszą wyglądać na tle zieleni. I te sówki - po porstu rewelacja.
    Pozdrawiam i życzę pięknego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne ! Uwielbiam frywolitkę :) Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Udanego sylwestra i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :*

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Odebrało mi mowę, Beatko! Ależ to wszystko cudowne :) Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne ozdoby. Pomyślności w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne śnieżnobiałe ozdoby:)))
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj w nowym roku Beatko, oby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni i aby spełniły Ci się wszystkie Twoje plany i marzenia. Aniołki i gwiazdki prześliczne, mnie urzekły sówki. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Beatko cudownego, pełnego harmonii i radości Nowego Roku życzę:)

    Frywolitkowe zawieszki są cudne, ja zdążyłam zrobić tylko 3 bombeczki i to nie dla siebie.
    Do tego dostałam burę od Mamy że nie mam dla niej nic nowego,
    muszę coś wymyślić w tym roku:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. piękne frywolitki, wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. w zasadzie to nie wiem, czy był śnieg....patrzyliśmy w talerze a nie w okna! ;-D

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...