czwartek, 24 marca 2016

Kartki Wielkanocne


Witajcie Kochani,

przede wszystkim dziękuję za życzenia imieninowe.

Na Śląsku obchodzimy urodziny, ale życzeń nigdy dość, więc przyjmuję wszystkie :-)

******
Nie byłam pewna czy post o takiej tematyce powstanie w tym roku.
Dałam jednak radę - trochę wieczorów zajęło mi tworzenie, popołudnie na zdjęcia i nawet udało mi się dorwać do komputera, zatem jest! Wielkanocny post!
******
Idziecie jak burza z tymi kartkami, zatem macie ich już pełne kartony, a ja zmierzyłam się z wyzwaniem w sposób bardzo tradycyjny, czyli tuż przed świętami.
Wszystkie poszły w świat, a że zrobiłam tyle a nie więcej, to
w razie czego spodziewajcie się rewanżu w innym czasie :-)

Od Was już też dostaję śliczne karteluchy - za wszystkie pięknie dziękuję, a pochwalę się innym razem.



Zanim przedstawię kartki spójrzcie co mi wyrosło z bukszpanem :-)

Trzy pisanki deku!

Czarną i niebieską zrobiłam w oparciu o kurs Ani - w ubiegłym roku to był niezły hit :-).
Kto ciekawy zagląda tutaj.


******
A teraz moje karteczki.

Zacznę od tych w technice pergaminowej. W dalszym ciągu uczę się, i aż żałuję, że są tak pracochłonne, bo chętnie wykonałabym ich więcej.

1. kartka wg wzoru Enitan (zeszyt wzorów nr 4), podkolorowana pastelami olejnymi

2. wzór wytłoczony z wykorzystaniem płytki (multi grid) Pergamano


3. z wykorzystaniem tej samej płytki, wzór pisanki z tego samego zeszytu Enitan. Jestem dumna z podkolorowanych bazi  i wstążki:-)


 
W ubiegłym roku otrzymałam od Krysi kartkę, która była inspiracją do moich tegorocznych. Może moje nie są takie ekologiczne, ale bardzo podobał mi się pomysł skromnego ozdobienia pisanek (to było coś co uratowało mnie od nicniezrobienia :-))

Kartki z wykorzystaniem kwiatków z foamiranu, które otrzymałam od Wiktorii.


żółty papier morwowy czerpany Namaste - jest fantastyczny!


Kartki z tekturkami, filcowymi i piankowymi ozdobami:







Własnoręcznie wykonany papier z serwetek. Kurs znajdziecie
u Ani.






 
******

Ufff... napracowałam się... Kartki to nie moja specjalność i raczej nigdy nie będzie. Ale lubię je robić... nie wiem czy jest inna technika, przy której tak strasznie bałaganię, biegam pomiędzy pokojami i ciągle czegoś szukam. Ale czego się nie robi dla Was moje Drogie :-)

Wszystkich nie obdaruję, ale wszystkim mogę życzyć z całego serca:


Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych!
******

Serdecznie świątecznie i wiosennie pozdrawiam,
Beata

niedziela, 20 marca 2016

Imieninowa niespodzianka

Czołem Kochani!

Wpadam na krótko by pochwalić się przepięknym prezentem, którego absolutnie się nie spodziewałam!

8 marca to nie tylko Dzień Kobiet, ale również imieniny Beaty.
I choć imienin nie obchodzę, właściwie mało co świętuję, to kochana Ewunia z bloga http://efkaraj.blogspot.com/ postanowiła zrobić mi wspaniałą niespodziankę.


Byłam bardzo zaskoczona gdy zobaczyłam kopertę, bo pomyślałam że na świąteczną kartkę to chyba za wcześnie... A jak otworzyłam przesyłkę, to aż mi się łezka zakręciła w oku - to był tak miły gest, od serca, poczułam się wyjątkowo!

Dziękuję Ewuniu jeszcze raz! Jesteś kochana!

Zacznę od kartki, którą dostałam trochę z przekory ;-). Pamiętam gdy Ewcia pokazała swoje pierwsze kartki z wykorzystaniem herbatkowych kartoników. Hmmm... nie żebym skrytykowała, ale zwyczajnie nie byłam przekonana do takiego pomysłu. Tym bardziej, że przeczytałam również, że panie specjalizujące się w tej technice tak naprawdę kupują nowe kartoniki, a nie zbierają... bo właśnie te zagięcia z recyclingowych kartoników niekoniecznie muszą się podobać.
Ale tu podobnie jak w biżuterii, to co widać bezlitośnie na zdjęciu, wcale nie jest takie widoczne gołym okiem. 

I dlatego bardzo się cieszę, że Ewcia postanowiła mnie przekonać do tej techniki. Bo po pierwsze wygląda to świetnie, a po drugie w mojej kolekcji kartek jest to prawdziwy unikat!

Kartoniki z herbatek wyglądają naprawdę dobrze, a to w jaki sposób są ułożone to już dla mnie zagadka! Karteczka jest pozornie prosta, ale zastanawiam się czy jest ktoś, kto bez zerknięcia okiem na jakiś kurs byłby w stanie zrobić takie czary-mary...




A teraz coś czego możecie mi absolutnie zazdrościć!
Przepięknej urody bieżnik, specjalnie dla mnie!

Uwielbiam szydełkowe serwetki, bieżniki i ozdoby.
Sama też chętnie szydełkuję od najmłodszych lat, tym bardziej się cieszę i doceniam tak wspaniały prezent!




Ewcia, pokazywała u siebie ten bieżnik w lutym. Nawet nie podejrzewałam, że to ja jestem tą szczęściarą, która dostanie go w prezencie imieninowym.

Ewuniu, przepraszam ale podkradłam Ci zdjęcie, bo ja nie potrafiłam zrobić tak ładnego, a chciałam żeby wszyscy zobaczyli urodę bieżnika:


******

Wybaczcie moją słabą obecność na blogach.
Pewnie trochę to jeszcze potrwa...
W najbliższym czasie wracam z postem świątecznym, bo trochę kartek udało mi się jednak zrobić :-) 

Pozdrawiam wiosennie.

******

sobota, 12 marca 2016

Jak szczypiorek na wiosnę

Czołem Kochani!

Bardzo lubię kolor zielony. Niejednokrotnie przekonałam się, że najlepiej wychodzi mi biżuteria w tym kolorze. I chyba najbardziej taką lubię nosić. Nawet myślę, że przynosi mi szczęście, szczególnie pewna broszka zwana przeze mnie Leśną Boską
i zielona shamballa - razem przenoszą góry  ;-)
Ale dzisiaj świecidełek nie będzie mimo że nawet miałam pomysł na cudną bransoletkę. 

A wszystko przez szydełko! Zawsze tak jest, gdy wpada mi w rękę, nie mogę poprzestać na jednej pracy. Ostatnio były to różne koszyczki czy dywanik. Ale też i serwetki. I chociaż te białe wydają mi się najładniejsze, to jednak zaczęłam również doceniać kolor.
Wzory pochodzą z czasopisma "Szydełkowanie nr 1/2016 - Wielkanoc".
Kordonek Altin Basak Maxi - merceryzowany, w ślicznym wiosennym kolorze.
Dwa wieczory i poranek i powstały dwie serwetki.
Wykrochmalone, naciągnięte. Wzory raczej proste, bo same półsłupki, słupki i łańcuszki, ale jaki efekt! 

Śmiało mogę zgłosić na Cykliczne Kolorki :-)

Najpierw banerek do zabawy:


A oto moje szczypiorkowe wytworki:






******

Oprócz szydełkowych serwetek zauważyliście też patchworkowe jajko. Zrobione już jakiś czas temu, z próbek materiałów z Dekorii. Bardzo proste, bez zbędnych dekoracji, ale mnie się podoba.

******
A teraz kilka słów o szczypiorku.
Zdarza mi się, że zostawiam kiełkującą cebulę by mieć szczypior, również wysiewam. Szczypiorek uwielbiam do jajecznicy, zupełnie nie rozumiem mojego M, że on woli kiełbasę ;-)
Lubię szczypiorek do pomidorów, do sałatek, do twarożku.


******

Tulipany są piękne, lubię je podziwiać nie tylko w wazonie.
Pisząc ten post uświadomiłam sobie, że dokładnie rok temu również zaprezentowałam pracę z tulipanami. Zrobiłam wówczas bukiet kwiatów z krepiny.

Teraz wyszydełkowałam. A już rozpracowuję tulipany w innej technice...
Parę dni temu był Dzień Kobiet, trochę wazonów zapełniłam :-).
A co ciekawsze, za najładniejsze uznałam goździki :-)




******

Dziękuję za Waszą obecność i pozostawione komentarze.
Buziaki dla wszystkich :-)


sobota, 5 marca 2016

Bobbiny atakują 2 - koszyczek i dywanik

Czołem Kochani!
Bez obaw. Zabobbinowałam się, ale to nie znaczy że teraz już tylko będą posty z koszyczkami ze sznurków. Chociaż na pewno niebawem będzie jeszcze jeden :-)
Otóż kolejny zestaw powstał, bo zostałam o to poproszona.
Tak to sobie wykombinowałam, żeby z jednego motka zrobić trzy sztuki i żeby ładnie można było je poskładać.
Bardzo mi się podoba wybór koloru - grafit jest bardzo uniwersalny.
Koszyczek w czapeczce :-)

Jak widać ładnie wszystko dopasowane:
A co w nich trzymać? A co komu przyjdzie do głowy :-)  Dla celów sesji trochę biżuterii:




******

W waszych komentarzach znowu pojawiło się kilka stwierdzeń, że nie potraficie, że szydełko was nie lubi....

Moje Drogie!
Zapewniam, że makrama jest zdecydowanie trudniejsza! Beading to wyższa szkoła jazdy.
Do deku trzeba mieć pokłady cierpliwości, że nie wspomnę o frywolitce :-)

I naprawdę bardzo szybko można wyczarować taki koszyczek.

******
 Zrobiłam również dywanik.
Pięknie będzie wyglądał w łazience czy w pokoju przy łóżku.
Wymiary 54 x 78 cm. 
Zużyłam 3 motki, czyli 300 m. Tanio nie jest... ale warto :-). Takich rzeczy w sklepie nie kupicie.

Wykonany również na szydełku, tym razem same słupki.
Zdjęcia są jakie są , a szkoda, bo na żywo dywanik wygląda ślicznie.
Późnym wieczorem cudów fotograficznych nie dokonam, nie potrafię :-)


Na brzegach, jak widać, są większe dziureczki - fajnie jest przez nie przepleść wstążkę albo warkocz ze sznureczków.

Spójrzcie jakie piękne szydełko :-) Bambusowe, 10 mm.



******

Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze jakie zostawiacie.
Mnie ostatnio trapi słabszy dostęp do komputera i nie wiem kiedy się to zmieni. Staram się czytać na bieżąco, z pisaniem gorzej.
Cóż, czasem tak bywa...

Buziaki dla wszystkich ;-)

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...