Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 marca 2016

Jak szczypiorek na wiosnę

Czołem Kochani!

Bardzo lubię kolor zielony. Niejednokrotnie przekonałam się, że najlepiej wychodzi mi biżuteria w tym kolorze. I chyba najbardziej taką lubię nosić. Nawet myślę, że przynosi mi szczęście, szczególnie pewna broszka zwana przeze mnie Leśną Boską
i zielona shamballa - razem przenoszą góry  ;-)
Ale dzisiaj świecidełek nie będzie mimo że nawet miałam pomysł na cudną bransoletkę. 

A wszystko przez szydełko! Zawsze tak jest, gdy wpada mi w rękę, nie mogę poprzestać na jednej pracy. Ostatnio były to różne koszyczki czy dywanik. Ale też i serwetki. I chociaż te białe wydają mi się najładniejsze, to jednak zaczęłam również doceniać kolor.
Wzory pochodzą z czasopisma "Szydełkowanie nr 1/2016 - Wielkanoc".
Kordonek Altin Basak Maxi - merceryzowany, w ślicznym wiosennym kolorze.
Dwa wieczory i poranek i powstały dwie serwetki.
Wykrochmalone, naciągnięte. Wzory raczej proste, bo same półsłupki, słupki i łańcuszki, ale jaki efekt! 

Śmiało mogę zgłosić na Cykliczne Kolorki :-)

Najpierw banerek do zabawy:


A oto moje szczypiorkowe wytworki:






******

Oprócz szydełkowych serwetek zauważyliście też patchworkowe jajko. Zrobione już jakiś czas temu, z próbek materiałów z Dekorii. Bardzo proste, bez zbędnych dekoracji, ale mnie się podoba.

******
A teraz kilka słów o szczypiorku.
Zdarza mi się, że zostawiam kiełkującą cebulę by mieć szczypior, również wysiewam. Szczypiorek uwielbiam do jajecznicy, zupełnie nie rozumiem mojego M, że on woli kiełbasę ;-)
Lubię szczypiorek do pomidorów, do sałatek, do twarożku.


******

Tulipany są piękne, lubię je podziwiać nie tylko w wazonie.
Pisząc ten post uświadomiłam sobie, że dokładnie rok temu również zaprezentowałam pracę z tulipanami. Zrobiłam wówczas bukiet kwiatów z krepiny.

Teraz wyszydełkowałam. A już rozpracowuję tulipany w innej technice...
Parę dni temu był Dzień Kobiet, trochę wazonów zapełniłam :-).
A co ciekawsze, za najładniejsze uznałam goździki :-)




******

Dziękuję za Waszą obecność i pozostawione komentarze.
Buziaki dla wszystkich :-)


sobota, 5 października 2013

Nie takie straszne szydełko...

W mojej rodzinie szydełko jest jak młotek - niemal wszyscy wiedzą jak używać ;-)
Moja mama robiła szydełkowe obrusy i firanki. Moje babcie, prababcie i ciotki też, choć z małymi wyjątkami, bo przecież ktoś te lewe ręce też musi mieć :-).
Mama, na pewno jako pierwsza pokazała mi jak robić podstawowe ściegi, potem byłam zafascynowana misterną robotą prababci, a w międzyczasie sama próbowałam coś robić, również na drutach, głównie dla lalek.
Pamiętam, że pierwszą poważną robótką na szydełku była bluzka według wzoru z Burdy. Nie było za bardzo wyboru, jeśli chodzi o nitkę, ale dałam radę, w ciągu dwóch tygodni :-)

Ponieważ wiele razy słyszałam i czytałam, że sploty szydełkowo-koralikowe są trudne chciałam jednak zachęcić do prób. Mimo swojej wiedzy, i tak trochę czasu mi zajęło żeby zaskoczyć, załapać o co tak naprawdę chodzi. Pamiętajcie, że teraz jest łatwiej - wystarczy wejść na youtube'a czy google i znajdujemy informacje. Ja zdobywałam ją w rodzinie lub polowałam na książki w księgarni. Wiem, że zanim wzięłam się na dobre za biżuterię, to miałam już solidne podstawy, ale wierzcie mi, jeśli macie jakiekolwiek zdolności manualne to naprawdę dacie radę! Próbujcie, i jeszcze raz próbujcie!

Poniżej chciałam zaprezentować kilka prac, które wykonałam na podstawie wzorów z polskich czasopism, głównie typu "Kram z robótkami". Wybaczcie, że nie wskazuję dokładnie autorstwa, ale te serwetki powstały w różnym okresie i wówczas nawet nie myślałam, żeby to zapisywać.








Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...