Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 listopada 2016

Zdębiałam, czyli Fagnano od Miracolo :-)

Czołem Kochani,

trochę się obawiałam, że nadszedł ten moment, że po raz pierwszy nie zrobię pracy na Cykliczne Kolorki... ale pomyślałam, że Artystka Kolorystka się nie poddaje... 
Padłaś, powstań ... i do roboty ;-)

Sama sobie skopałam tyłek by się zmobilizować , a teraz mam nadzieję, że Szefowa mnie nie wykopie ;-)
Żołędzi nie ma, ale są kolorki: bronze, topaz i lt beige... koraliki Toho.

Banerek:



Caterina, czyli Katarzyna Bagińska z bloga http://miracolopiccolo.blogspot.com/ w świecie koralikowym jest postacią dość znaną ze swoich pięknych i inspirujących prac.
Zachęcam, zajrzyjcie na jej bloga, bo oprócz świetnego tutorialu na Fagnano znajdziecie tam coś jeszcze :-)

A Fagnano to kolczyki, cudowne i w dodatku proste w wykonaniu. To jeden z takich wzorów, że w każdej wersji kolorystycznej będzie wyglądał świetnie.
I to jeden z takich wzorów, że jak nie zrobię to się uduszę :-)
Żeby się nie udusić, zrobiłam kolczyki, a potem dorobiłam naszyjnik.

Skromna prezentacja, bo i tak nie zrobię lepszych zdjęć:








******

Na koniec jeszcze parę słów o moim stosunku do brązów.
Brąz lubię w dodatkach takich jak buty, torebki czy paski - powinny być ze skóry i najlepiej w odcieniach typu camel czy koniak. Właściwie wszystko co ze skóry naturalnej zdobywa moje uznanie.
Brązy kojarzą mi się też z drewnem, zwłaszcza z meblami. Raczej nie mogę przejść obojętnie obok pięknego mebla by go nie pogłaskać :-)
W ubraniach niekoniecznie, ale w makijażu obowiązkowo "biznesowy" look jest w brązach i beżach.

******

Szefowo, może być taki dębowiaczek?

Pozdrawiam serdecznie :-)



poniedziałek, 17 października 2016

Powrót do źródeł, czyli koralikowe Kreatywne szydełko


Czołem Kochani!

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mamy Kreatywne Szydełko!
Szczegóły znajdziecie tutaj i tutaj, czyli u Reni i Justyny.


Dzięki temu sięgnęłam po moje trochę zapomniane już koraliki, których mimo nieustającego remontu, nie schowałam do piwnicy, bo czułam przez skórę, że będę mi potrzebne!
I nie myliłam się, bo w kolejnym etapie szydełkowania wpadł temat sznurów koralikowo-szydełkowych. Czyli coś co lubię, potrafię i robię ekspresem ;-)

Swego czasu zrobiłam sporo tych bransoletek, że stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie, to mi miejsca w szafie zabraknie, więc w końcu przystopowałam.
Ale jak w tytule - wracam do źródeł!

******

Dzisiaj będzie sznur szydełkowo-koralikowy bez wzorku. Nie dlatego, że poszłam na łatwiznę...

Wszystko zaczęło się od bazy, która w sklepie internetowym wpadła mi w oko, uznałam ją za piękną i w takich kolorach, że musiałam ją mieć - oryginał zobaczycie tutaj. Cóż, pewnie lampa błyskowa albo inne oświetlenie wydobyło z niej coś, czego żywym okiem nie zobaczycie... Krótko mówiąc rozczarowanie.


Czarne emaliowane (?) oczka pomalowałam moimi ulubionymi farbami Pebeo Fantasy.
Z oczek początkowo miały zwisać zawieszki, ale znalazłam koraliki typu Daggers i przymocowałam je pomiędzy oczkami drucikiem wykorzystując technikę Wire wrapping.
Ta część była na tyle ozdobna, że reszta wymagała już tylko skromniejszego wykończenia.



Na biały kordonek nawlekłam kilka metrów koralików Toho Treasure i nastąpiła najszybsza i najprzyjemniejsza praca, czyli dzierganie sznura, a właściwie trzech kawałków.

Wkleiłam końcówki, użyłam zapięć magnetycznych i tak oto powstał komplet naszyjnik ze skromną bransoletką.
















Bardzo dziękuję za ten temat i już nie mogę się doczekać kolejnych zadań ;-)

******

Dziękuję, że zaglądacie, dziękuję za każdy komentarz i witam ciepło nowe obserwatorki - rozgośćcie się na dłużej :-)

Serdecznie pozdrawiam.





wtorek, 2 lutego 2016

Urodzinowe

Czołem Kochani!

Przyspieszam! Mam do pokazania dwa prezenty urodzinowe, jakie poczyniłam w ramach wymianki urodzinowej u Hubki. Są to dwa ostatnie zestawy grudniowe i postanowiłam, że zamiast dwóch będzie tylko jeden post. Może w ten sposób ogarnę zaległości  blogowe.

Pierwszą solenizantką grudniową była Justyna
z bloga 
http://somepartfrommyart.blogspot.com/


Jak zwykle w takim przypadku zaczynam od karteczki urodzinowej:


A że był o jeszcze czas świąt to i karteczkę bożonarodzeniową przygotowałam:



Zestaw biżuterii, czyli ręcznie malowany medalion plus bransoletka. Bardzo mi się ten zestaw podobał:



i rzut oka na całość:




Drugą solenizantką była Elunia
z bloga 
http://papierkowoniteczkowo.blogspot.com/

Elunia za jedyny słuszny kolor uznaje czerwony, a zatem całość była właśnie taka.
Karteczka urodzinowa, na której umieściłam własnoręcznie zrobionego kwiatka - płatki z papieru czerpanego, listki z foamiranu, a środek z zimnej porcelany:


Kartka świąteczna.
Gwiazdę betlejemską wycinałam ręcznie. Użyłam do niej kartonu ozdobnego, takiego samego jak do pudełeczek. Nieskromnie też mi się podoba, aż żałuję że nie zrobiłam ich więcej.


Komplecik biżuterii:



Ognisty, energetyczny zestaw:



******
Przez cały rok trochę powstało tych zestawów urodzinowych...
 Starałam się dostosować do preferencji solenizantek, uwzględniałam przede wszystkim ulubione kolory. Mam nadzieję, że dostarczyłam Wam trochę radości, tak jak i Wy sprawiłyście mi sporo przyjemności swoimi prezentami.
Doświadczenie było cenne i miłe!

Dziękuję za rok wspólnej zabawy!

******

Dziękuję za Waszą obecność i pozostawione komentarze.
Już niebawem mam zamiar podzielić się z Wami przemyśleniami na temat techniki pergaminowej.


piątek, 1 stycznia 2016

Dla Ani, od Ani...

Czołem Kochani!

 
Witam serdecznie w nowym roku :-)

Zastanawiałam się jak powinien wyglądać ten pierwszy styczniowy post. Czy powinien być jakimś podsumowaniem tego co było, a może powinnam powiedzieć co będzie?

Są osoby, które lubią i robią podsumowania i plany, a inne nie.
Moje podejście co roku jest podobne: owszem plany mam, a co z tego wyjdzie życie pokaże. A życie ostatnio mnie nie rozpieszcza, w nowy rok wchodzę ze starymi problemami, które powinnam rozwiązać, inaczej wyląduję w psychiatryku, jak to mi się dzisiaj śniło ;-)


Jakie zatem mam plany?
Otóż zamierzam się cieszyć każdą dobrą chwilą!
Skupiam się bardziej na własnym rozwoju, poznawaniu technik, doskonaleniu tego co już umiem.
Dość rozważnie muszę podejść do wszelkich zabaw długoterminowych, bo nie jestem w stanie przewidzieć wszelkich "niespodzianek", które mocno mogą pokrzyżować działania.

Jeszcze słówko wyjaśnienia do ostatniego posta - owszem, pracuję nad nową dla mnie techniką, ale ten obrazek to taki mały psikus, bo jest z nałożonym filtrem. Inaczej nie byłoby niespodzianki. 

Zatem do dzieła! 

Ruszajmy w ten nowy rok z głową pełną pomysłów, spełniajmy się rękodzielniczo, dzielmy się swoimi pasjami!

******
Styczeń zacznę od zaległości.

******

Ania  pewnie już zapomniała o swoich urodzinach, a ja dopiero pokazuję prezent jaki dla niej przygotowałam. 

Jak zwykle w przypadkach urodzinowych postów zaczynam od kartki:


ręcznie malowany medalion z Sharonką do kompletu:

 


zrobiłam również kilka zawieszek - szydełkowych i frywolitkową:


 
i komplecik:

******

Tuż po przesyłce urodzinowej, Ania poprosiła mnie o małą wymiankę - miałam zrobić medalion dla jej córki, a ja poprosiłam o koszyczek z papierowej wikliny.
Solidna robota! Koszyczek jest ciężki, niemal pancerny :-). Ma świetnie uszyty wyjmowany wkład. No po prostu koszyk jest odlotowy!



Ania oprócz koszyczka wysłała mi również śliczną zakładkę, trochę wycinanek scrapkowych oraz serwetki. Śmieję się, że większość z nas tak ma, że nie potrafi się powstrzymać od wysłania tylko jednej rzeczy.


Mnie niestety spotkała przykra niespodzianka, bo moja przesyłka zaginęła. Reklamację mogłam zrobić dopiero po 14 dniach, a teraz jestem ciekawa kiedy poczta raczy ją uznać. Ktoś wie ile mają dni na rozpatrzenie reklamacji, bo jakoś tego nie mogłam doczytać w ich regulaminie?

Pokazuję medalion, który zaginął - gdyby komuś obiło się o oczy, gdzieś się może "pojawi"... będę wdzięczna za informację.



Nie czekając na PP, zrobiłam kolejną przesyłkę. Medalion, w kolorystyce podobny, ale oczywiście jednak inny:




 Do paczuchy dołożyłam kilka drobiazgów, ale nie załapały się na zdjęcie.

******

Niebawem pojawią się dwa posty urodzinowe, ale tym razem w ramach wymianki urodzinowej u Hubki. W grudniu mieliśmy dwie solenizantki.
Wymianka była fajnym i ciekawym doświadczeniem, niemal socjologicznym :-).
Kosztowała mnie jednak dużo czasu i wiem, że to jedna z tych zabaw, których powtórzyć nie dam rady.
 

******
To dzisiaj na tyle. Wracam niebawem :-)
Tymczasem dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze!





czwartek, 19 marca 2015

Kobiecie niebanalnej :-)

Witajcie Moi Drodzy!

Dzisiaj będzie spora dawka zdjęć, mało treści. Król Julian zadomowił się na dobre, strasznie dużo gada i próbuje się nami wysługiwać ;-). Mnie kazał pochwalić się tym, co zrobiłam w ramach wymianki z Bożenką.
Zacznę może od tego, że Bożenka chciała coś na co dzień, a nie "elegancjafrancja". Były też wytyczne co do koloru i "kombinuj dziewczyno"...
To wykombinowałam.


Bransoletki z naturalnego rzemienia ze skóry bydlęcej.

W tej z kwiatkami zrobiłam przeszycia srebrnym kordonkiem Madeira, a do tej z sówką zrobiłam przekładki z koralików Toho (round 15/0) ściegiem peyote. 

Kto do mnie zagląda wie, że uwielbiam te szerokie rzemienie, bo są niezwykle eleganckie i idealne na każdą okazję.


Miały być również kolczyki. Zdjęcia są do bani, bo nie potrafię robić fotek tak błyszczącym przedmiotom, ale uwierzcie kolczyki są śliczne nie chwaląc się. Koraliki Fire Polish i Toho 15/0 (takie jak w bransoletce), dodatkowo kryształki rondelle,  bigle srebrne.


Powstał też naszyjnik z malowanym wisiorkiem. Tym razem wisiorek zawiesiłam na czarnym rzemyku, bo świetnie pasował do bransoletek :-)




Pomyślałam, że zawieszka do torebki też może się przydać. A jeśli nie do torebki, to może służyć jako brelok do kluczy:


Rzut na komplet biżutek:


Święta już blisko, to i karteczkę przygotowałam:



W drodze od lekarza coś mnie tknęło i wstąpiłam do Lidla. Trzymając się koszy prawie nie wpadłam do jednego gdy zobaczyłam cudne papiery i dziurkacze. W ostatniej chwili pudełko na kartkę zostało przyozdobione:


kartka wskoczyła do pudełka:


i rodzinne zdjęcie przed zapakowaniem:



Przesyłka do Bożenki dotarła, podobno szczęka jej opadła (pewnie Danusia z Gosią będą mogły pomóc w razie czego ;-).
Cieszę się, że udało mi się trafić w gusta, prawdę mówiąc zestaw jest również w moim stylu i wszystko chętnie bym sobie zostawiła ;-)

Serdecznie pozdrawiam!
Buziaki dla wszystkich :-)





niedziela, 22 lutego 2015

Dwie Marty :-)

Witajcie Kochani!

Dzisiaj kolejna porcja prezentów urodzinowych w ramach wymianki urodzinowej u Ewci.
Solenizantką lutową jest Marta z bloga:
http://z-wyobrazni-atramk.blogspot.com/
Marta wykonuje przepiękne hafty krzyżykowe!

Zawsze staram się zapoznać z upodobaniami obdarowanej, tym co robi, co lubi. Nie jest to łatwe, zwłaszcza że Marty wcześniej nie znałam... Co tym razem zapakowałam? 

Naszyjnik  z medalionem ręcznie malowanym farbami Pebeo, kolejna wersja zielona a jednak inna:




Bransoletki Sharonki z kamieni naturalnych - agaty fasetowane, z przekładkami i zawieszkami z sercem i podkówką - wspaniale wyglądają razem!:



Urodzinowa kartka z elementami muśniętymi farbami Pebeo:


Było też trochę słodyczy i przydasi.
Wśród przydasi znalazły się kolorowe arkusze kanwy oraz mulina madeira, materiały do wykonania wielkanocnego jajka (wstążki, piórka, druty szenilowe), serwetki, pachnące potpourri.




A to przy okazji pochwalę się, że i do mnie doleciał prezent, tym razem od Marty z bloga:

Oto co dostałam: przepiśnik z truskawkową okładką, mnóstwo przydasi - sporo kwiatków i innych użytecznych rzeczy - po więcej zdjęć zapraszam na blog Marty. Oczywiście było też coś słodkiego.






Jako produkt uboczny powstał pierścionek. Dlaczego uboczny? Bo to była pierwotna wersja naszyjnika, ma pewne wady - przede wszystkim szyty nicią, co nie będzie służyło trwałości, w pewnym miejscu nitka zawinęła się o koraliki - co prawda pod spodem, ale jednak... i nie mam pewności czy mocowanie do bazy pierścienia będzie wystarczająco trwałe.
Tyle o wadach... jednak na palcu prezentuje się całkiem nieźle.

Oto on:




To już nie przeciągam dłużej, bo za co za dużo to nie zdrowo!

Bardzo Wam dziękuję za te wszystkie komentarze pod postami z kolorkiem pomarańczowym i sercem 3D. Wszystkie niezmiernie mnie cieszą!

Buziaki dla wszystkich :-)




Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...