Czołem Kochani!
Witam serdecznie w nowym roku :-)
Zastanawiałam się jak powinien wyglądać ten pierwszy styczniowy post. Czy powinien być jakimś podsumowaniem tego co było, a może powinnam powiedzieć co będzie?
Są osoby, które lubią i robią podsumowania i plany, a inne nie.
Moje podejście co roku jest podobne: owszem plany mam, a co z tego wyjdzie życie pokaże. A życie ostatnio mnie nie rozpieszcza, w nowy rok wchodzę ze starymi problemami, które powinnam rozwiązać, inaczej wyląduję w psychiatryku, jak to mi się dzisiaj śniło ;-)
Jakie zatem mam plany?
Otóż zamierzam się cieszyć każdą dobrą chwilą!
Skupiam się bardziej na własnym rozwoju, poznawaniu technik, doskonaleniu tego co już umiem.
Dość rozważnie muszę podejść do wszelkich zabaw długoterminowych, bo nie jestem w stanie przewidzieć wszelkich "niespodzianek", które mocno mogą pokrzyżować działania.
Jeszcze słówko wyjaśnienia do ostatniego posta - owszem, pracuję nad nową dla mnie techniką, ale ten obrazek to taki mały psikus, bo jest z nałożonym filtrem. Inaczej nie byłoby niespodzianki.
Zatem do dzieła!
Ruszajmy w ten nowy rok z głową pełną pomysłów, spełniajmy się rękodzielniczo, dzielmy się swoimi pasjami!
******
Styczeń zacznę od zaległości.
******
Ania pewnie już zapomniała o swoich urodzinach, a ja dopiero pokazuję prezent jaki dla niej przygotowałam.
Jak zwykle w przypadkach urodzinowych postów zaczynam od kartki:
ręcznie malowany medalion z Sharonką do kompletu:
zrobiłam również kilka zawieszek - szydełkowych i frywolitkową:
i komplecik:
******
Tuż po przesyłce urodzinowej, Ania poprosiła mnie o małą wymiankę - miałam zrobić medalion dla jej córki, a ja poprosiłam o koszyczek z papierowej wikliny.
Solidna robota! Koszyczek jest ciężki, niemal pancerny :-). Ma świetnie uszyty wyjmowany wkład. No po prostu koszyk jest odlotowy!
Ania oprócz koszyczka wysłała mi również śliczną zakładkę, trochę wycinanek scrapkowych oraz serwetki. Śmieję się, że większość z nas tak ma, że nie potrafi się powstrzymać od wysłania tylko jednej rzeczy.
Mnie niestety spotkała przykra niespodzianka, bo moja przesyłka zaginęła. Reklamację mogłam zrobić dopiero po 14 dniach, a teraz jestem ciekawa kiedy poczta raczy ją uznać. Ktoś wie ile mają dni na rozpatrzenie reklamacji, bo jakoś tego nie mogłam doczytać w ich regulaminie?
Pokazuję medalion, który zaginął - gdyby komuś obiło się o oczy, gdzieś się może "pojawi"... będę wdzięczna za informację.
Nie czekając na PP, zrobiłam kolejną przesyłkę. Medalion, w kolorystyce podobny, ale oczywiście jednak inny:
Do paczuchy dołożyłam kilka drobiazgów, ale nie załapały się na zdjęcie.
******
Niebawem pojawią się dwa posty urodzinowe, ale tym razem w ramach wymianki urodzinowej u Hubki. W grudniu mieliśmy dwie solenizantki.
Wymianka była fajnym i ciekawym doświadczeniem, niemal socjologicznym :-).
Kosztowała mnie jednak dużo czasu i wiem, że to jedna z tych zabaw, których powtórzyć nie dam rady.
******
To dzisiaj na tyle. Wracam niebawem :-)
Tymczasem dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze!