Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoba świąteczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoba świąteczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2015

Warsztaty z zimnej porcelany - gwiazda betlejemska

Czołem Kochani!

Idąc za ciosem, mimo chronicznego braku czasu,
polazłam na kolejne warsztaty :-) 

Poprzednio była poisencja z foamiranu, dzisiaj będzie z zimnej porcelany. 
Nie mogłam sobie odmówić, bo czułam przez skórę, że będzie inaczej. A poza tym to przecież jedyny najlepszy czas w roku na te kwiaty :-)


Najprawdziwsza z zimnej porcelany - moja osobista :-)
Tym razem nie ma żadnego wkrętu ;-)


Zanim jednak przejdę do relacji z warsztatów, chciałabym Wam powiedzieć, że znalazłam kolejną perełkę!
A właściwie to ONA znalazła mnie.
Dziewczyna ma tak zdolne ręce, że muszę Was zachęcić do odwiedzin jej bloga. Marta robi rzeczy z zimnej porcelany, jest samoukiem. Gdy zobaczyłam jej figurki, oniemiałam! 
Zachęcam, zajrzyjcie tutaj: http://elfeys.blogspot.com/

Na warsztatach było kameralnie - mocna czwóreczka!
Wyraźnie daje się odczuć, że święta coraz bliżej. Myślimy o porządkach, zakupach.
A w dodatku co rusz gdzieś odbywają się świateczne jarmarki, na które warto zajrzeć. 
A że byłam dużo wcześniej zdążyłam coś pysznego przekąsić - Tartaletki z ciasta francuskiego z oliwkami, pomidorkami koktajlowymi, czubrycą zielną i tofu. Pycha!! 
Restauracja Bo TAK jest godna polecenia pod każdym względem! Świetne miejsce w pobliżu dworca PKP :-) -
Ania, wsiadaj w pociąg, z Kędzierzyna jest blisko :-)

Obróbka zimnej porcelany, to całkiem fajna sprawa. Jednak trzy godziny na warsztatach to trochę mało. Większe elementy jeszcze nie zdążą całkowicie wyschnąć. Powinny być też malowane następnego dnia. Dlatego też z wielką ostrożnością dowożę dekoracje do domu, a i tak trochę się zwichrują ;-). Mimo to, nie narzekam, a z tej pracy jestem dość zadowolona.

Najpierw reportaż z warsztatów:





Miałyście ostatnio niedosyt, bo szukałyście mnie na zdjęciach.
Specjalnie dla Was podkradłam Linie zdjęcia z FB:



Aby elementy szybciej podeschły, Lina wspomaga się suszarką:


Spójrzcie ile listków! 
Tylko jedna osoba zdecydowała się na czerwoną gwiazdę, reszta wybrała jasny róż
 \

A tu już moje listki po podmalowaniu farbami olejnymi. Środki różowych płatków są jasno zielone - na tym zdjęciu wyszedł kolor żółty... cóż...


Zdjęcia rodzinne. 
Każda gwiazda jest inna :-)




 A teraz domowa sesja:





Wszystkie moje gwiazdy betlejemskie 
 - z foamiranu i zimnej porcelany:



Jeśli mam porównać foamiran z zimną porcelaną, to muszę przyznać, że poisencja z porcelany jednak bardziej mnie zachwyciła, choć okazała się trudniejsza! 
Tym ciekawsze było to doświadczenie, że ten sam kwiat zrobiłam dwoma technikami. Może jeszcze powinnam zrobić bibuły? ...

Na dzisiaj tyle :-)


W tym roku to raczej moje ostatnie warsztaty.
A mam jeszcze całe mnóstwo grudniowych prac do zrobienia i do rozwikłania dwie zagadki dotyczące przesyłek (ode mnie i dla mnie)...

Dziękuję Wam za odwiedziny i pozostawione komentarze!
Sedecznie pozdrawiam :-)




czwartek, 3 grudnia 2015

Warsztaty z foamiranu - gwiazda betlejemska

Czołem Kochani!

Dziękuję za ciepłe słowa pod adresem mojego kursu na wykonanie pudełeczka. Okazuje się, że sporo osób szuka odpowiedzi jak zrobić coś co dla niektórych jest oczywiste i proste. Sama nieraz szukam takich informacji. Aktualnie zamierzam zgłębić tajemnicę odlewów silikonowych :-). Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Może ktoś mi pomoże w zdobyciu informacji?


A co dzisiaj?

Niespodzianki nie będzie, bo tytuł mówi sam za siebie :-).
Po raz kolejny w katowickiej restauracji BO TAK odbyły się warsztaty, które poprowadziła Lina Shvets. 
Zainteresowanie było spore, trzeba było dostawić trzeci stolik, bo zrobiło się ciasno :-)

Dla przypomnienia, foamiran to specjalna cieniutka pianka do dekoracji. Do obróbki stosuje się żelazko lub nagrzewnicę, lekko się rozciąga. Można ją barwić, np. pastelami suchymi lub olejnymi.

Najpierw przedstawiam mały reportaż z warsztatów:

To moja poisencja.
 Z pomarańczowej pianki, którą lekko podkolorowałam.


Zaczynamy!







Zdjęcie rodzinne:

******

Wracając do domu wstąpiłam do sklepu i zakupiłam prześliczną gwiazdę betlejemską.
Uwielbiam poisencje! 
Najbardziej czerwone, więc zwyczajnie nie mogłam się powstrzymać! 
W końcu żywej roślinki nic nie zastąpi!
Spójrzcie jaka piękna:



Znacie mnie dobrze i wiecie, że jeszcze tego samego dnia musiałam zabrać się do dalszej nauki :-).

Najpierw przeszukałam internet i obejrzałam sobie różne gwiazdy, potem porównałam z moją żywą roślinką.

Gwiazdy zrobione na warsztatach niekoniecznie miały "typowe" kolory. A ja chciałam, żeby była bardziej naturalna.
Na szczęście miałam w domu czerwoną piankę idealnie pasującą kolorem do prawdziwej roślinki.
Wzięłam również zieloną piankę i ją przyciemniłam.
W międzyczasie zrobiłam "środki" z zimnej porcelany.
Powoli czuję się samowystarczalna i coraz mniej rzeczy muszę kupować :-)

Dobra, przyznaję się - na zdjęciu powyżej zrobiłam Wam psikusa.
Trzy kwiaty wkomponowałam w żywą poisencję. A tu już je zdjęłam :-)


Plany są takie by zrobić jeszcze różowe i białe. Marzy mi się piękny wianek bożonarodzeniowy. Muszę tylko przemyśleć kompozycję. 
A jak uda mi się mój zamiar, to pochwalę się w innym poście.

Na koniec jeszcze jedno wspólne zdjęcie,
a do tematu gwiazdy betlejemskiej jeszcze wrócę, wkrótce :-)



Cieszę się, że wzięłam udział w warsztatach.
Znowu było warto! 


******

Serdecznie Wam dziękuję za wszystkie komentarze, jakże sympatyczne i budujące :-)

Pozdrawiam cieplutko!

piątek, 27 listopada 2015

Anielskie skrzydła - frywolitka

Czołem Kochani!

Dawno nie zgłaszałam swojej pracy do wspólnej nauki frywolitki z Justyną i Renią, ale jak tylko pojawiło się nowe zadanie, to idealnie wpisało się w moje plany :-)


Akurat byłam w trakcie robienia frywolitkowych i szydełkowych śnieżynek. Już w ubiegłym roku zamarzyło mi się aby takie zawisły na mojej choince. Naukę frywolitki zaczęłam w styczniu, parę rzeczy udało mi się zrobić, z których jestem w miarę dumna. A w tej pracy chyba poszłam o krok dalej :-)

Postanowiłam zrobić anielskie skrzydła wg wzoru Agnieszki Przeniosło  z jej książki Frywolitka. Wzór jest prześliczny. W książce jest przewidziany na dwa czółenka, a ja zrobiłam na igle.

Na początku nie wiedziałam jak je wykończę, zrobiłam wersję białą i czerwoną... I poleżały sobie jakieś dwa tygodnie...
Wzięłam stożek, pomalowałam srebrną farbą - tak na wszelki wypadek, bo dalej nie byłam pewna efektu końcowego :-).
Zrobiłam sukienkę z piór, potem jeszcze uzupełniłam piórka, żeby była bardziej pierzasta. 
W międzyczasie usztywniłam skrzydła, zszyłam je ze sobą, a następnie przykleiłam do kiecki...
Przydałaby się jakaś głowa...
Znalazłam kremowy duży koralik, narysowałam oczy, usta...
A co z włosami?
Najpierw miały być z włóczki i długie... 
Ale mnie olśniło i powstała taka fryzura:
z chusteczki higienicznej i kleju 


skrzydła w całej okazałości:









Wcale nie było mi łatwo zrobić dobre zdjęcia  - za dużo białego! Ale chyba nie jest tak źle...

A czerwone skrzydła czekają na kolejne olśnienie :-)


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze!
Serdecznie pozdrawiam :-)



niedziela, 29 marca 2015

Wielkanocne karteczki

Witajcie Kochani!

Dziękuję za wszystkie przesympatyczne komentarze pod ostatnimi postami, witam również nowe obserwatorki.

Do Świąt już niedaleko. Byłam pewna, że nie zrobię żadnych ozdób świątecznych, ale stoczyłam walkę z samą sobą i bólem. Skończyłam kartki, obskoczyłam dwa okna, wysprzątałam i przypomniałam sobie, że jeszcze palmy wielkanocnej nie mam... Na szczęście doznałam olśnienia i sama sobie zrobiłam, po raz pierwszy w życiu :-)

Dobra, idziemy szybko do konkretów, bo zdjęć dużo, a komu by się chciało czytać.

Oto moja palemka:

 Wykorzystałam żonkila z osikowych płatków, pomalowane trawy i zboża oraz kwiatuszki, które do tej pory używałam tylko do kartek.

Wcześniej powstały mini palemki, które nawet chciałam zgłosić na wyzwanie u Ilonki, ale nie dałam rady...


Palemki wylądowały na kartkach:




Szybko się zorientowałam, że kartki są zbyt puchate i nie włożę ich do zwykłych kopert, więc ruszyła bardziej płaska produkcja.










Użyłam kolorowego bloku technicznego, dziurkaczy i papierów z Lidla, kurczaczki i małe kwiatuszki są od Marty, stempelki z bloga Creative Hobby. poza tym wycinanki z tektury i sklejki, na puchatych kartkach jajka pomalowane farbami Pebeo.


I jeszcze podziękowania dla Danutki, Ewy i Krysi za wspaniałe karteczki. Zrobiłyście mi przemiłą niespodziankę!

od Danutki oprócz karteczki z przepięknym hafcikiem dostałam szydełkowy koszyczek na jajko - jest prześliczny i na pewno znajdzie się w moim wielkanocnym koszyczku:


od Ewuni - piękna warstwowa kompozycja, a kurczak wygląda jakby zamierzał wyjść z obrazka :-)

i od Krysi: fantastycznie ekologiczna kartka, totalny minimalizm a jaki efekt!

Już teraz życzę wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych.
Wesołego Alleluja!

Serdecznie pozdrawiam :-)


Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...