Uwielbiam kawę, niemal w każdej postaci!
Na mieście najlepiej smakuje cappuccino albo late. W pracy rządzi Caffissimo albo ekspres Kasi ;-).
Ale w domu... no to już zależy od nastroju i chęci. Fantastycznie sprawdza się kawiarka - ileż aromatu fruwa w całym mieszkaniu! A jak na szybko to z ekspresu, a jak ma zrobić mąż - to i rozpuszczalna musi być pod ręką ;-)
Skoro moim ulubionym zajęciem jest trzymanie kubka z kawą w ręku, to i na ręku coś powinno być. Perełki w kolorze cappuccino aż się prosiły aby je wykorzystać. Cappuccino posypane czekoladą wygląda i smakuje wyśmienicie, zatem i perełki w kolorze ciemnej czekolady (lub po prostu kawowe) zostały zaproszone do duetu. Za wisienkę na torcie robią własnoręcznie wykonane z Fimo zawieszki w postaci ziaren kawy (szkoda, że nie pachną).
A tak przy okazji dla fanów kawy, którzy poszukują ciekawych smaków - miałam okazję wypróbować trzy rodzaje kawy wietnamskiej Trung Nguyen Creative zaparzanej za pomocą specjalnego filtra nakładanego na kubek lub filiżankę. Trzeba przyznać, że te kawy mają "kopa" ale i interesujący smak. Oryginalną można kupić w sklepach internetowych lub na Allegro.
Polecam również przyjemną lekturę przesyconą aromatem kawy - powieść Marielli Righini "Cappuccino".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drut pamięciowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drut pamięciowy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 października 2013
wtorek, 24 września 2013
La Perla Mix dla małej damy
W ostatnim czasie zaniedbałam trochę mojego bloga, z różnych powodów: wieczorkami czytamy serię o Harrym Potterze (z dzieciątkiem), w międzyczasie czytam tomiska Millennium Stiega Larssona (fascynujące!), robimy remoncik i robię trochę rzeczy na specjalne życzenia, co mnie bardzo cieszy :-). A w ciągu dnia praca, praca, praca...
Dzisiaj chcę przedstawić bardzo prostą bransoletkę. Jest tak prosta, że nie wymaga może szczególnej uwagi, ale... to już druga w ostatnim czasie. Pierwsza wzbudziła niekłamany zachwyt, a powstała w odcieniach bieli, czerwieni i różu, zniknęła tak szybko jak powstała (nie zdążyłam zrobić zdjęcia) i dostałam zamówienie na drugą dla drugiej małej damy :-). I właśnie dlatego o tym piszę.
Bransoletka powstała z woskowanych perełek - taki mix biało-szaro-niebiesko-granatowych w różnych rozmiarach 4-12 mm, gdzieniegdzie dodałam Rizo Jet AB i dwie kule (takie disco neon ;-)). Całość jest zrobiona na drucie pamięciowym, czyli prosta robota jak drut ;-)
Niemniej jednak nawet mąż stwierdził, że efekt całkiem niezły i odmienny od tego co robiłam dotychczas.
Dzisiaj chcę przedstawić bardzo prostą bransoletkę. Jest tak prosta, że nie wymaga może szczególnej uwagi, ale... to już druga w ostatnim czasie. Pierwsza wzbudziła niekłamany zachwyt, a powstała w odcieniach bieli, czerwieni i różu, zniknęła tak szybko jak powstała (nie zdążyłam zrobić zdjęcia) i dostałam zamówienie na drugą dla drugiej małej damy :-). I właśnie dlatego o tym piszę.
Bransoletka powstała z woskowanych perełek - taki mix biało-szaro-niebiesko-granatowych w różnych rozmiarach 4-12 mm, gdzieniegdzie dodałam Rizo Jet AB i dwie kule (takie disco neon ;-)). Całość jest zrobiona na drucie pamięciowym, czyli prosta robota jak drut ;-)
Niemniej jednak nawet mąż stwierdził, że efekt całkiem niezły i odmienny od tego co robiłam dotychczas.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





