Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrama. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

Z okazji roczku - zielona makrama dla Stefana

Witajcie Kochani!


Tak, to już rok gdy wspólnie bawimy się w Cykliczne Kolorki u Danutki.

Nie opuściłam ani jednego miesiąca!
Mimo, że z powodu pewnych spraw nie mogłam poświęcać wystarczająco dużo czasu na bloga i odwiedziny u wszystkich uczestniczek, to dzisiaj DZIĘKUJĘ absolutnie wszystkim za ten rok fantastycznej zabawy. Oczywiście największe podziękowania należą się Danusi. Kochana, bardzo dziękuję Ci za te wszystkie pomysły, motywacje i poświęcony czas. Oby jak najwięcej tak pozytywnie zakręconych ludzi i świat byłby piękniejszy!


Podsumowania kolejnych edycji były imponujące. Nie mieściły się na jednym kolażu. Dopiero wówczas można było zobaczyć tę niezwykłą różnorodność prac.

A rocznicowy banerek wygląda tak :-)


I ja również zrobiłam małe podsumowanie swoich prac zgłoszonych do Cyklicznych Kolorków.
Wrzuciłam je w taki oto kolażyk.


Swoją inspirację na lipiec znalazłam we wspomnianej już przeze mnie TU książce Jadwigi Turskiej "Ściegi makramy".
Już na samym początku zmodyfikowałam wzór, bo nie miałam w domu żadnych dużych koralików przez które przeszłyby jednocześnie dwa sznurki. Proszę spójrzcie jak wyglądał schemat.



Przystępując do pracy odruchowo sięgnęłam po sznurki i koraliki w różnych odcieniach zieleni. I to jak się okazało idealnie wpisało się w kolorki, które królowały w marcu. 

Do naszyjnika użyłam kamieni naturalnych w postaci howlitu imitującego turkus afrykański i koralików Toho 6/0 olivine oraz sznurków bawełnianych.





I w ten oto sposób nakarmiłam Stefana.
Wyjątkowo szybko jak na mnie :-)
Stefek, smacznego!

Przy okazji, ponieważ regulaminy na to pozwalają, swoją pracę zgłaszam 
W zadaniu 2 nadal ćwiczymy węzeł płaski, który daje sporo możliwości. Zachęcam do wypróbowania tzw. siateczki. 


a także do 7 Linkowego Party u Diany:


I jeszcze przypominam o 2 urodzinach mojego bloga. Można zgłaszać się do końca lipca i przygarnąć prezent. Banerek wisi z boku, więcej informacji TUTAJ

Jeszcze raz dziękuję za ten rok wspólnej zabawy i za każdy pozostawiony komentarz.
Serdecznie pozdrawiam :-)









środa, 1 lipca 2015

Makrama - uczymy się z Joasią

Czołem Kochani!

Wpadam dzisiaj na chwilkę, bo jestem winna spóźnionego posta z makramą.
Jak wiecie (a może jeszcze nie?), Joasia z bloga sznurkikoraliki.blogspot.com podjęła się poprowadzenia wspólnej nauki makramy. Dzięki temu możemy zgłębiać kolejną techniką rękodzielniczą, za co jestem ogromnie wdzięczna, bo jak się okazuje razem jest łatwiej i przyjemniej :-)
Przypominam, że uczymy się z Renią i Justynką frywolitki oraz decoupage, a z Bożenką - haftu wstążeczkowego na FB.

Moja przygoda z makramą zaczęła się jakiś czas temu, a głównie korzystałam z kursów Ani Rudzkiej. Mam także stary podręcznik p. Jadwigi Turskiej "Ściegi makramy". Polecam również, choć wygląda jakby był pisany na maszynie do pisania :-). 

Najpierw zaserwuję banerek:


Teraz przypomnę moje małe co nieco wykonane splotem płaskim:

Ta była absolutnie pierwsza:

zielona shamballa należy do moich ulubionych, czarna z malowanym ręcznie medalionem, a pomarańczowa to połączenie shamballi z kumihimo:
      

A tu dwie nowe bransoletki przygotowane specjalnie na zadanie 1. 
Poszłam bardzo klasycznie. Koraliki są bardzo świecące, miałam kłopot by to pokazać, próbowałam robić zdjęcia w świetle dziennym i sztucznym. Przy bransoletce z podłużnym elementem jako rdzeń wykorzystałam jeden sznurek, przy kulkach rdzeniem były cztery sznurki. Fajnie wyglądają razem. Na letnie wieczory jak znalazł!






Zachęcam do wspólnej zabawy. Makrama to nie tylko biżuteria. Sploty można wykorzystać w różnych pracach, łączyć techniki... warto spróbować, kto jeszcze tego nie zrobił!

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i komentarze. Witam również nowe obserwatorki! Zostańcie, rozgośćcie się, tu się raczej nie nudzimy ;-)

Przypominam o świętowaniu drugich urodzin mojego bloga. Możecie zgłaszać swój udział do 31 lipca.



Serdecznie pozdrawiam!
Odpoczywajcie, korzystajcie ze słoneczka (umiarkowanie!) :-)



piątek, 10 kwietnia 2015

Trzyrzędowa bransoletka - makrama wg kursu Ani

Witajcie Moi Drodzy!

Jeszcze do maja moja obecność blogowa będzie lekko kuleć, mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Staram się jednak poświęcać czas na tworzenie, a pojawiające się rzadziej posty będą z cyklu hurtowych.

Dzisiaj wróciłam ze szkolenia, tyłek boli od siedzenia, w głowie szumi... ale stęskniłam się za Wami i muszę Wam coś pokazać :-)

Zanim wrzucę właściwą pracę dla tych co nie wiedzą, chciałam powiedzieć, że tak się dziwnie złożyło, że dwie nasze blogowe koleżanki wpadły na ten sam pomysł i postanowiły nam pomóc zgłębić tajniki haftu wstążeczkowego. Na razie będę się wnikliwie przyglądać, ale zamierzam w odpowiednim czasie spróbować swoich sił, bo jestem zachwycona pracami powstającymi w tej technice.
Zapraszam zaglądajcie na FB zarówno do Bożenki TU (trzeba się zgłosić) jak i do Marii - grupa otwarta TU.


Zachęcam Was również do odwiedzin bloga Ani od której uczyłam się makramy. Ania to moje makramowe guru :-). Na jej stronie znajdziecie bardzo dobrze opracowane tutoriale dokładnie przedstawiające wszystkie sploty, a także fantastyczne przykłady prac.



Zawsze marzyła mi się makramowa trzyrzędowa bransoletka, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Kilka sztuk sprezentowała mi Joasia, więc tym bardziej nie chciało mi się... Aż tu Ania zrobiła ponad godzinny film - koniecznie obejrzyjcie, bo ja zabrałam się do roboty od razu :-)

A żeby nie przedłużać pokazuję moje cudeńko wykonane z agatów karneolowych i bawełnianego sznurka woskowanego, zapięcie to guzik.


przy okazji poskładałam dwie pary kolczyków ze srebrnych bigli i kwarcu malinowego oraz cytrynów
Osobiście uwielbiam srebro i naturalne kamienie.






i jeszcze coś co nie wymaga czasu, a jest efektowne - piękny plaster agatu zawieszony na rzemieniu:

takie śliczne plasterki możecie zakupić w Royal-Stone. Uwaga, warto zaglądać do nich w czwartki :-)

Wiem, że świątecznych postów macie już dosyć, ale mnie pozostały jeszcze podziękowania za kolejne karteczki :




Dziewczyny, jeszcze raz bardzo dziękuję. Każda kolejna koperta znaleziona w skrzynce sprawiała, że miałam banana od ucha do ucha :-)

Serdeczności przesyłam :-)

i coś mi się zdaje, że następny post będzie frywolny...

niedziela, 14 września 2014

Weekendowy trening

Witajcie Moje Kochane :-)
Cieszę się, że do listy obserwatorów dołączyły kolejne wspaniałe kobietki :-)

Obijam się na blogu, zupełnie niechcący. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego spadły na mnie dodatkowe zajęcia i obowiązki - czuję się tak jakbym to ja powędrowała z plecakiem do szkoły :-)
A skoro już o nauce mowa, to i ja postanowiłam poszerzyć horyzonty i poznać kolejne nowe techniki. Są rzeczy, za które się nie zabiorę na zasadzie "nie, bo nie", a są i takie że jak nie spróbuję to nie zaznam spokoju :-)
Ostatnio robiłam kilka podejść do papierowej wikliny. Na razie przegrywam i nie wiem dlaczego, bo chęci są, rurki też, a plecenie nie wychodzi...
Jakieś dziesięć lat temu próbowałam robić kwiatki z bibuły. Teraz, dzięki Agnieszce z bloga http://moje-drugie.blogspot.com/ przypomniałam sobie o tym :-). Kto jeszcze nie zna bloga Agi, to radzę w te pędy biec i napawać oczy tymi cudami! Jestem pod ogromnym wrażeniem pięknych kompozycji i umiejętności dobierania kolorów i dodatków.
U profesor Danuty  znalazłam całe mnóstwo inspirujących pomysłów i tutoriali, pośród których każdy znajdzie coś dla siebie. Danusiu, wierzę, że niebawem to i kursem na zimną porcelanę się podzielisz :-)

I tak moje Drogie, z racji wykasowanych zdjęć moich prac biżuteryjnych, postanowiłam zrobić coś innego, coś co jest wybitnie niedoskonałe, ale nad czym mam zamiar jeszcze popracować. Wykorzystałam to co było w domu, bez zbędnych inwestycji w kolejne materiały. Połączyłam wiedzę z dwóch kursów od Agnieszki i od Danutki:
http://danutka38.blogspot.com/2013/09/jak-zrobic-obrazek-ramke-z-papieru-i.html
http://moje-drugie.blogspot.com/2014/03/roze-paczki-gaazki-kurs.html





chyba kokardka wyszła najlepiej :-)

Pokażę Wam jeszcze pewien komplecik malowany. Bransoletka z wykorzystaniem splotu makramowego i naszyjnik zawieszony na kilku sznurkach poprzeplatanych koralikami. Otóż ten naszyjnik wymaga przerobienia, bo zamiast sznurków coś muszę wypleść - takie życzenie, cóż zrobić :-)






 Ten post jest bardzo czerwony, w sumie mogłabym go zgłosić do wrześniowej zabawy w Cykliczne Kolorki, ale nie... mam zamiar zrobić jeszcze coś czerwonego :-)



No dobrze, żeby nie było tak czerwono, to macie jeszcze Ryśka - rysunek wykonany na podstawie okładki z filmu "Skazany na bluesa"

Wiem, że tym razem parę słów krytyki by się należało (szczególnie od autorek tutoriali :-)),
ale i tak będzie mi miło jeśli zechcecie uraczyć mnie komentarzem.
Za każde słówko serdecznie dziękuję.
Buziaki na cały tydzień :-)

środa, 23 lipca 2014

Kumihimo za makramę - wymianka z Joasią

 
Moje zdezorganizowanie sięga zenitu!
A może przekroczyłam magiczną granicę i więcej na klatę wziąć się nie da?
Co by tu nie mówić przydałby się nadworny fotograf! Tekst już napiszę sama ;-)
 
Tego posta jestem winna Joasi już od pewnego czasu.
A wszystko zaczęło się od tego, że trafiłam na bloga http://sznurkikoraliki.blogspot.com/. Nie był to przypadek, bo makramowy naszyjnik Joasi wypatrzyłam jako zgłoszenie na wyzwaniu u Diany, a że sznurki mnie kręcą to też wiedziona ciekawością zajrzałam, przejrzałam i zostawiłam komentarz.
Okazało się, że trafiłam w bardzo okrągłą liczbę i Joasia zaproponowała, że z tej okazji mogę mieć życzenie :-)
Hurra, jak cudownie jest coś dostać niespodziewanie! Ale pomyślałam, że w mojej naturze jest brać i dawać, więc szybko skorzystałam z okazji i tak oto raczę Was dziś tym, co sobie zafundowałyśmy :-)
 
Do Joasi poleciała bransoletka upleciona na dysku kumihimo z koralików Toho i Rizo.
Może nie powinnam się chwalić, ale jak dla mnie jest delikatna i urocza i przyjemnie najeżona  :-).
Pośrodku jeżozwierza wkomponowała się łezka, ale nie po to by płakać tylko złagodzić tego stworka.
 
 




 
Joasia zawstydziła mnie ilością przesłanych bransoletek, ale rozumiem jej dylematy (też tak kiedyś miałam).
Moją ulubienicą stała się natychmiast ta turkusowa. Wspaniale komponuje się z moim wymalowanym farbami pierścieniem.






Prace Joasi są perfekcyjnie wykończone, wkłada w nie swoje serce i po prostu widać, że kocha to co robi!
Bransoletki otrzymałam w pięknym pudełeczku, które Joasia sama zrobiła czym mnie bardzo zainspirowała do tworzenia własnych opakowań (tylko czy jeszcze na to znajdę czas!?).

Asiu Kochana, ślicznie Ci dziękuję raz jeszcze!

niedziela, 25 maja 2014

Mandarynkowy deser + 6 m szczęścia ;-)

Po arbuzowym sorbecie, zwanym również Agatą w różowej sukience przyszła pora na... mandarynki.

W moim rodzinnym domu kolor pomarańczowy miał zakaz wstępu, moja Mama nie tolerowała niczego co było w tym kolorze - taki uraz z dzieciństwa ;-). Ja z kolei, nadrabiam te zaległości we wszystkich dodatkach  - uważam, że pomarańczowy ma mnóstwo energii i ciepła słonecznego, a przede wszystkim rozwesela!

Nie będę się dzisiaj rozpisywać, powiem tylko, że góra wykonanych prac czeka na swoją prezentację, a może wreszcie będzie mi łatwiej robić zdjęcia (bo jest gdzie!) - mój balkonik doczekał się remontu, już zamieszkały na nim kwiaty i zioła, jeszcze jest sporo miejsca na następne i to mnie najbardziej cieszy :-). Jutro zabieram się za szlifowanie stolika i krzesełek, a potem pora na ich malowanie :-)

A zatem t a d a a m! Prezentacja mariażu kumihimo i makramy!
Z tycjanowego sznurka do sutaszu zrobiłam plecioną bransoletkę przy pomocy dysku kumihimo, aby nie było nudno, dorobiłam kawałek shamballi  z cyrkoniami. Końcówki i zapięcie z serduchami.






A teraz moje sześć metrów szczęścia w pierwszej odsłonie :-). Jeszcze czeka mnie trochę pracy, ale już jestem szczęśliwa- balkon to też czego mi brakowało, taka namiastka własnego ogródka.
Pelargonie z kocanką i euphorbią, stokrotka afrykańska z pięknymi rozwijającymi się w słońcu kwiatkami, których nazwy nie pamiętam.... bluszcz, gipsówka, truskawki, mięta, bazylia, szczypiorek, pietruszka, rozmaryn, fasolka...


Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...