Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykliczne Kolorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykliczne Kolorki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 września 2017

Magia oceanu


Czołem Kochani!


Kilka dni temu wpadł mi w ręce mały notesik. Okładka biała, nijaka, trochę jak w komunijnym modlitewniku. Aż się prosił notesik o odrobinę koloru! 
Sądziłam, że embossing to będzie dobry pomysł. Na szczęście dość szybko okazało się, że warstwa roztopionego pudru zwyczajnie się odkleja. W sumie dobrze, bo już w trakcie ogrzewania przypomniałam sobie o moich magicznych farbach :-)

Zanurzmy się w głębiny z tym cudownym banerkiem:



Do mojej podwodnej eksplozji posłużyły dwa odcienie żółtego i dwa odcienie niebieskiego:




Tak wyglądał notes przed:


a tak teraz:



W głębinach można spotkać konika morskiego:


Cieszę się, że zdążyłam na wrześniowe Cykliczne Kolorki.
Powolutku się ogarniam ;-)

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Przesyłam uściski dla wszystkich :-)

czwartek, 6 lipca 2017

Szefowa pojechała na wczasy

Czołem Kochani!

Dwa lata temu, po pierwszej edycji Cyklicznych Kolorków zrobiłam roczne podsumowanie mojego udziału w zabawie.
Ponieważ aktualnie Danusia spakowała walizki i odpoczywa od wszystkiego, a w dodatku nie zadała nam żadnej pracy, to pomyślałam, że znowu zrobię mały przegląd.
Mimo pewnych problemów nie odpuściłam dotąd ani jednego miesiąca od początku CK :-)

Fotki Danusi z wakacji, kto może znajdzie na FB.
Stefan natomiast wypoczywa tak:

Wakacje na wesoło

******

 W tej edycji CK głównym tematem była natura, co prawda biskup wywołał małe kontrowersje, ale myślę że jak dobrze przeanalizować, to związek biskupa naturalnie się znajdzie ;-)


WRZESIEŃ
 to drapieżne cętki, cóż że u mnie były zielone :-)



PAŹDZIERNIK
oczko puszczał to nas paw


LISTOPAD
zdębieliśmy od widoku pięknych dębowiaczek


GRUDZIEŃ
tańczyliśmy ze śnieżynkami


STYCZEŃ
ogarnęły nas diabelskie szarości


LUTY
rozweselał nas krzykliwymi papugami


MARZEC
szukaliśmy biskupa w naturze


KWIECIEŃ
wyjmowaliśmy perły z muszel


MAJ
rozpalaliśmy majówkowe ogniska


CZERWIEC
oddaliśmy się marzeniom o lazurowym niebie i wybrzeżu


Dla mnie samej to dość ciekawe podsumowanie i przegląd technik, bo zrobiłam:
- trzy prace biżuteryjne, w tym jedna utkana na krośnie, druga uszyta peyotem, a trzecia wyszydełkowana
- ozdoby frywolitkowe na igle
- trzy prace szydełkowe, w tym jedna amigurumi
- trzy kartki, w tym jedna w nowej dla mnie technice iris folding, jedna z użyciem promarkerów, a jedna zmalowana farbami Pebeo Fantasy z dodatkiem kwiatów z foamiranu.


Co będzie dalej z Cyklicznymi Kolorkami, to wie tylko Danusia. 
Jeśli będzie dalszy ciąg zabawy to chętnie wezmę w niej udział.


Dziękuję Danusiu za wszelkie pomysły i napędzanie do działania.

******
Już niebawem będę mogła się pochwalić czymś co mnie ogromnie cieszy, choć musiałam długo czekać na efekt końcowy.

Zdjęcie użytkownika Beata Stencel-Rówieńska.


******
Przypominam o naszej wspólnej nauce splotów tunezyjskich.
Jeszcze macie czas do końca lipca aby dorzucić prace do zadania 1
oraz cały lipiec i sierpień na zadanie 2.


http://beva-handmade.blogspot.com/2017/06/szydeko-tunezyjskie-zadanie-pierwsze.html

https://byranya.blogspot.com/2017/07/szydeko-tunezyjskie-zadanie-2-splot.html


******

Pozdrawiam serdecznie.
Życzę pięknej pogody wszystkim urlopowiczom 
i tym co pracują :-)



niedziela, 4 czerwca 2017

Kapelusiki na szydełku

Czołem Kochani!

Postów szydełkowych trochę u mnie dużo i nic nie wskazuje na to, że będzie mniej. Tym bardziej, że czeka mnie nauka splotów tunezyjskich - 1 lekcja u Bevy TUTAJ.
 Niestety moje szydełka wciąż do mnie nie dotarły, chyba utknęły na cle, więc zamówiłam kolejne ale już w Polsce. I tu znowu powstał problem... Jedno szydełko dotrze do mnie za 2 tygodnie, a drugie zdążyłam złamać... Ehhh...

******

Dzisiaj będzie jeszcze szydełko zwykłe.
Niedawno dołączyłam do Grupy na FB "Wspólnie Dziergamy, Chorym Dzieciom Pomagamy" i zgłosiłam się do projektu Czapki Niewidki.
Pomagać można w różny sposób, kto potrafi dzierga czapki, kocyki, a można też  przekazać włóczki. Zainteresowani znajdą więcej szczegółów TUTAJ.

Mnie się bardzo spodobało robienie czapeczek, więc z wielką przyjemnością zrobiłam kolejne, tym razem w wersji kapeluszowej.
Czapeczki mają służyć dzieciom w szpitalach i hospicjum. Starałam się tak dobrać kolory by było radośnie, ale i elegancko.

I właśnie jeśli chodzi o kolory to coś mnie tknęło, żeby zaczekać na wytyczne Danusi. W Cyklicznych Kolorkach pojawił się lazur, a mi w to graj, bo jeden z kapelusików właśnie spełnia wytyczne zabawy  :-)

Banerek:


To kapelusz, który zgłaszam do zabawy:


Drugi w równie pięknym kolorze i z jeszcze ładniejszym kwiatkiem:




I razem:




Posłużyłam się tutorialem Karoliny Szydełko na YT:

Kursik jest bardzo jasny, więc z czystym sumieniem polecam nawet początkującym.

Użyłam bawełny 180 m/50g i szydełka 2 mm. 
Ta włóczka jest cienka, więc musiałam odpowiednio powiększyć
i wydłużyć wzór. 


Jestem bardzo zadowolona z efektu :-). Mam nadzieję, że dziewczynkom się spodobają.


******

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Waszą obecność :-)

wtorek, 30 maja 2017

Kiedy trendy spotykają się z gustami

Czołem Kochani!

Przyszłam tu trochę pozamiatać, bo pajęczyny wszędzie...
Już niedługo wracam do blogowego życia, choć leń mnie ogarnął, a raczej niechęć do komputera. 
Mogę się pochwalić, że na chwilę obecną czuję się wystarczająco dobrze by ogłosić sukces "akcja-operacja".
By się nie nadwerężać,w dalszym ciągu władałam szydełkiem, oczywiście powstały kolejne ośmiorniczki, ale oprócz tego wreszcie zrobiłam chustę.

Kolorystyka wybrana specjalnie pod aktualną zabawę w Cykliczne Kolorki.

Banerek:




Już kiedyś pisałam, że w moim rodzinnym domu pomarańczowy miał zakaz wstępu. Ja zaś bardzo go lubię w dodatkach w domu. Okazuje się, że pomarańczowy to również aktualny trend, bo dość łatwo można zakupić ciuchy w tym kolorze... Nawet zamierzałam sobie kupić sukienkę orange :-). To oczywiście niesamowity kolor jak na mnie :-) W ostatnim czasie parę kilo mnie ubyło i nadszedł czas aby rozejrzeć się za nową garderobą. Przeraziłam się, bo większość rzeczy mam w kolorze czarnym lub granatowym. Zero radości w szafie! 

Zwykle nie podążam za modą, ale czasem moda wpasowuje się w moje upodobania. I tak jest właśnie teraz.
Chusta powstała na bazie wzoru Garnstudio o wdzięcznej nazwie Calandria.  Idealna na letnie wieczory oraz na jesień.





Włóczka ma różne odcienie pomarańczu. Aby dostosować się do głównych wytycznych zabawy jako zapięcie chusty zrobiłam broszkę w kształcie róży w kolorze czerwonym z dodatkiem czarnego.
Na chustę zużyłam dwa motki włóczki Sweet Baby Madame Tricote  (ok. 200 g)

Szefowa akceptuje taką ognistą interpretację?


Bo jak nie, to rozpalam prawdziwe ognisko:




Podkładka na bazie kursu Oksany.
Mam pewien pomysł aby podkładkę wykorzystać inaczej, ale muszę się przeprosić z maszyną do szycia :-)

******

Przy okazji szydełkowania informuję, że wspólnie z Ewą z bloga http://beva-handmade.blogspot.com/ chcemy Was zaprosić do wspólnej nauki na szydełku tunezyjskim.
Poniekąd kontynuujemy Kreatywne Szydełko zapoczątkowane, acz zarzucone, przez Renię i Justynkę. 
Dziewczyny zajęły się innymi sprawami, a my bardzo chciałyśmy się nauczyć tej techniki. Mamy już kilka osób chętnych, ale przygarniemy wszystkich :-)
Technika wydaję się być dość ciekawa i w miarę łatwa.


TUTAJ Ewa podała już podstawowe informacje co jest potrzebne.

Jest trochę czasu na zaopatrzenie się we włóczkę i szydełka, zamierzamy wystartować w czerwcu.

Osobiście wypróbowałam podstawowy splot na szydełku zwykłym i wyszło całkiem, całkiem :-). Czekam na dostawę zestawu szydełek od myfriendów z Chin, aczkolwiek szydełko znajdziecie niemal w każdej pasmanterii.

Kto chętny zostawia informację u mnie lub u Ewy.

Nie zobowiązujemy do żadnych regularnych działań. Ale nagrody będą, więc warto  :-)



******

I na koniec mój kolejny zestaw ośmiorniczek.
Kto szydełkuje może wspomóc tę akcję, albo inną np. Czapki-niewidki, o tutaj:
https://www.facebook.com/groups/416530511861074/



******

Bardzo dziękuję za wszelkie życzenia zdrowia.
Tak wiele przesłanej pozytywnej energii najwyraźniej poskutkowało!


Przesyłam Wam uściski i buziaki. Jesteście wspaniałe!



poniedziałek, 10 kwietnia 2017

To naprawdę nie moja wina i kolejny pierwszy raz :-)

Czołem Kochani!

Z początkiem każdego miesiąca zawsze czekam na dwie zabawy, na Cykliczne Kolorki oraz Kartkowanie z Anią.

Dzisiaj będzie perłowa praca na Cykliczne Kolorki.

Zanim przedstawię moje "dzieło", chcę jednoznacznie i stanowczo stwierdzić, że to naprawdę nie ja wywołałam tę epidemię! Czytam co rusz na blogach, że kręgosłupy odmawiają wam posłuszeństwa.
Moje drogie tak to właśnie jest, kiedy cały czas siedzimy na bo tworzenie to "całe nasze życie" lub wszystko inne jest ważniejsze niż my same. Tylko, że jakość tego życia może bardzo spaść jeśli nie zadbamy o ruch i właściwą postawę.


Pozwalam sobie na takie mądrości, bo właśnie od jutra jestem 
w szpialu. 
Będą mnie ciąć i wycinać - taki handmade dla chirurgów ;-)
Prawie rok w bólu, ostatnio było już tragicznie, więc mam nadzieję, że wreszcie wrócę do pełnej sprawności!



******
Wróćmy do meritum czyli do mojej perełki.
Banerek na początek:


To są moje kolejne pierwsze razy:
nigdy wcześniej nie zrobiłam kartki ślubnej i nigdy wcześniej nie używałam techniki iris folding.
Technika ta od dawna za mną chodziła, ale perełkowy temat dopiero był impulsem do natychmiastowej realizacji. Podoba mi się efekt końcowy.  Sądzę, że jeszcze wrócę do iris folding.



Użyłam perwłowego papieru, dodałam trochę perełek. Mam nadzieję, że Szefowa uzna.

Gdyby ktoś szukał, to wzór sukienki znajdzie tutaj

******

Wiosna przyszła więc cieszmy się każdym dniem i przyrodą budzącą się do życia :-)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających.
I jak zwykle trzymajcie kciuki!


poniedziałek, 20 marca 2017

Misiek dla biskupa

Czołem Kochani!

Wracam na moment, bo zgodnie z obietnicą daną sobie samej, tej zabawy nie odpuszczam choćby nie wiem co! Nawet jęcząc, kwęcząc i ostatkiem sił...
Chodzi oczywiście o Cykliczne kolorki.

Banerek:



A to moje słodkie maleństwo, w którym zakochałam się nie tylko ja, bo już kilka amatorek chciało przygarnąć tego przystojniaka. 





Dobór kolorów to był strzał w dziesiątkę. 
Zgodnie z wytycznymi misiek jest w kolorze biskupim. Na sweterek wybrałam beż/ecru i drugi naturalny - ja go nazywam jutowym :-).





materiał: 100% bawełna, wypełnienie silikonowe
wysokość 10 cm

Co myślę o tym kolorze? Lubię go, ale starannie muszę dobierać jego odcień. Od czasu do czasu pojawia się w moim ubiorze i dodatkach, o, np. w takiej broszce z kaboszonem Apandany:




Maskotka powstała wg projektu Gateando - zachęcam do stworzenia własnej wersji :-)


Pozdrawiam serdecznie!


środa, 22 lutego 2017

Być kobietą...czyli Love yourself!

Czołem Kochani!

Gdyby nie Hubka ten post mógłby nie powstać! Zafascynowana jej poczynaniami, a konkretnie mówiąc sexy kobietkami, które z niezwykłą umiejętnością wrzucała w swoje karteczki, zapragnęłam zrobić coś czego jeszcze u mnie nie było :-)
Kto nie wie o czym mowa zagląda tutaj i tuaj.


Kenny Kiernan idealnie wpisuje się w moje gusta! Nie żal mi było wydać te kilka dolarów by wesprzeć sztukę i legalnie z niej korzystać :-)
A że drukarki aktualnie nie posiadam to odrysowałam z ekranu. Niestety poczułam nieodpartą chęć posiadania drukarki, więc w najbliższym czasie zakup będzie zrealizowany...

Sama nie wiem jak to się stało, ale jestem wybitnie zadowolona z tej kartki! Przy okazji wyjęłam moje stare markery Letraset - wyobraźcie sobie że mają jakieś 7 lat i nie wyschły! Teraz można je kupić już pod nowym brandem Winsor &Newton. Brakuje mi blendera, sądzę że jeszcze kilka dni i będę go mieć :-)


O kobietach i kobiecości powiedziano już wiele. Być kobietą we współczesnym świecie nie jest łatwo. Niby jest równouprawnienie, ale:

Ciężko jest być kobietą

Digi stempelek, który szczególnie mnie zafascynował wyglądał tak:

"Foxy Mama" color digi stamp by KennyK Stamp

Czyż ona nie jest piękna?!

I w ten oto sposób doszliśmy do mojej interpretacji:


Ach, to lustro! Chciałabym mieć takie w domu... 

A tutaj widać moje odbicie :-)


Najwięcej problemuu sprawił mi napis, bo wymyśliłam że tak ma brzmieć. Przydałby się taki stempelek. Ale z braku laku... napisałam sama białym żelopisem. Moze być?
Cegiełki na ścianie przy pomocy maski.
Rama lustra embossing na gorąco.

Kolorki specjalnie pod papuzie kolory w Cyklicznych Kolorkach
u Danusi.


Moją kartkę dedykuję wszystkim pięknym kobietkom by nigdy nie wątpiły w siebie. 

Pokochaj siebie, a świat pokocha Ciebie :-)

Pozdrawiam serdecznie :-)

czwartek, 5 stycznia 2017

Diabelsko po turecku



Czołem Kochani!

Czasami najlepiej nigdzie się nie ruszać, zwłaszcza kiedy zima postanawia zaakcentować swoją obecność.
Wracając do domu najechałam na coś metalowego i przebiłam oponę, która nadawała się już tylko do wyrzucenia.
W oczekiwaniu aż nowa dojedzie do serwisu, napisałam dla Was posta na dwie zabawy :-)


******


Diabelskie szarości zagościły w styczniowej zabawie
w Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek.

 Wybrałam wariant szaro-czerwony.

Ponieważ Szefowa daje nam możliwość zrobienia większej ilości prac, to jest szansa, że coś jeszcze powstanie na szaro.


Z kolei w Kreatywnym Szydełku (etap 3 część 3) robimy sznury tureckie.
Bardzo lubię te sznury, bo tak naprawdę najwięcej czasu zajmuje nawlekanie koralików, a potem to już raz dwa szydełkiem i gotowe.

Oto banerki do zabaw:

                             


 

******

Tak jak wspominałam wybrałam wariant szary + czerwony. Zgodnie z wytycznymi nie można było jako koloru dodatkowego użyć ani żółtego ani zielonego.
Mnie najbardziej spasował do tego zestawu biały - zrobiłam zawieszkę z białej perłowej kuleczki i niedużego białego koralika - absolutne minimum!





******
Jak to zwykle bywa, kiedy zabieram się do pracy okazuje się, że zawsze brakuje koralików jakich właśnie potrzebuję :-). Zamówienie złożone, czekam grzecznie na dostawę "niezwykle potrzebnych koralików", bo aż mnie palce swędzą by zrobić kolejnego turka :-)


******

Trzymajcie się ciepło i nie dajcie zimie -
wiosna już za 2,5 miesiąca ;-)

Pozdrawiam serdecznie!


wtorek, 27 grudnia 2016

Skromnie, na biało...



Czołem Kochani!

 Jak się miewacie po Świętach? U kogo były białe? U mnie sypnęło dość mocno w wieczór wigilijny, po czym następnego dnia śladu nie było po śnieżnym puchu.

Skoro o śniegu mowa, to czas najwyższy pokazać "roztańczoną śnieżynkę".

Dzisiejsza praca wędruje do zabawy w Cykliczne Kolorki:



Co roku na mojej choince przybywa ozdób własnoręcznie zrobionych. Ostatnio były to szydełkowe i frywolitkowe śnieżynki. W tym roku zrobiłam już bałwanki - kto nie widział zagląda TUTAJ.

A dodatkowo powstał taki zestaw frywolitkowych zawieszek:




Malutkie aniołki wg pomysłu Joasi Malinowskiej - schemat TUTAJ
Robi się je szybciutko, są delikatne i urocze. 
Sówki według własnego schematu, a śnieżynka według wzoru z książki "Easy tatting"





******
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, które do mnie spłynęły. Niebawem pochwalę się karteczkami :-)

Poisencje z foamiranu


******

Przy okazji zapraszam na warsztaty z foamiranu.
Zrobimy śliczną kamelię.
Nauczymy się wycinać, barwić, formować.

7 stycznia w Katowicach przy ul. Plebiscytowej 17
w pracowni Koraliny.

szczegóły:
https://www.facebook.com/events/220419875064449/


A już niebawem nowa edycja kwiatuszków do kartek :-)

******

Trzymajcie się cieplutko!
Pozdrawiam.

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...